Interpretacja PIP to nie donos na samego siebie

Interpretacja PIP to nie donos na samego siebie.

Główny Inspektor Pracy uspokaja: skorzystanie z interpretacji indywidualnej nie będzie „donosem na samego siebie” ani automatycznym zaproszeniem PIP na kontrolę.

Jak przekonuje Główny Inspektor Pracy Pan Marcin Stanecki: „W wielu przypadkach przedsiębiorca zyska spokój, że prawidłowo interpretuje przepisy. Jeśli nasza interpretacja wskaże na konieczność zamiany kontraktów cywilnoprawnych na etaty, będzie to dla przedsiębiorcy sygnał, że powinien podjąć działania, aby uniknąć konsekwencji nadużywania kontraktów cywilnoprawnych w miejsce etatu, co będzie mogło być sprawdzone przez PIP”.

Cel brzmi szczytnie: dać firmom pewność prawa. Pytanie brzmi: na jakich warunkach i za jaką cenę ryzyka?

Zacznijmy od tego, że w świetle projektowanych zmian, przedsiębiorca będzie mógł zwrócić się do GIP o wydanie interpretacji dotyczącej relacji jaka łączy go ze zleceniobiorcą – czy oby na pewno nie mamy w tym przypadku do czynienia ze stosunkiem pracy. Koszt takiej interpretacji to 40 zł.

Podstawową do wydania interpretacji przez GIP będzie: dokładny opis warunków wykonywania danej umowy, przez konkretną osobę przygotowany przez przedsiębiorcę, dokumenty przedłożone przez przedsiębiorcę. GIP będzie wydawał interpretacje, co do zasady w terminie 30 dni.

Na pierwszy rzut oka brzmi to jak „bezpiecznik”. Jednak należy wziąć pod uwagę kilka kwestii?

  • interpretacja nie jest formalnie wiążąca dla przedsiębiorcy,
  • przedsiębiorca nie może być ukarany w zakresie, w jakim zastosował się do uzyskanej interpretacji,
  • przedsiębiorca może złożyć odwołanie do sądu okręgowego od interpretacji (opłata 200 zł), interpretacja wiąże natomiast PIP.

 

W teorii: przedsiębiorca zyskuje „parasol ochronny” na wypadek kontroli PIP. W praktyce jednak ochrona ta jest czysto iluzoryczna:

  • w sytuacji, gdy PIP podczas kontroli stwierdzi, że warunki zatrudnienia opisane i udokumentowane przez przedsiębiorcę różnią się od tych faktycznie istniejących w firmie – może zmienić lub uchylić wydaną przez siebie interpretację;
  • wydana interpretacja indywidualna będzie przekazywana niezwłocznie Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowej Administracji Skarbowej, a te organy nie są związane interpretacją GIP.

 

Problemy w praktyce:

  • przedsiębiorca będzie miał duży problem z opisem stanu faktycznego i wszelkich aspektów związanych z zatrudnieniem danej osoby, w taki sposób, że GIP będzie w stanie wydać rzetelną interpretację (sprawy dotyczące stosunku pracy to sprawy wielowątkowe, na co także PIP zwraca uwagę);
  • śmiem wątpić, że PIP nic nie zrobi w przypadku ustalenia, że przedsiębiorca nieprawidłowo zatrudnia w oparciu o umowę cywilnoprawną. Przecież takie działanie stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika lub nawet przestępstwo z art. 218 k.k. Czy PIP jako instytucja stojąca na straży przestrzegania prawa pracy, przejdzie do porządku dziennego z wiedzą, że przedsiębiorca łamie prawo? Uważam, że nawet nie może.